Palec w dupie

Just another WordPress.com site

Archiwum kategorii ‘seks

Co mi google przynosi.

leave a comment »

Siedzę sobie ostatnio znudzony i sprawdzam statystyki bloga. i tak mnie napadło, że może źle wybrałem nazwę ^^

Ale trudno. Więc siedziałem i sprawdzałem aż znalazłem listę search terms. Podzieliłem się nią z paroma osobami i wychodzi na to, że powinienem, jako odpowiedzialna osoba, coś z tym zrobić. Skoro ktoś trafia tutaj z konkretnym pytaniem to mogę się choć postarać na nie odpowiedzieć.

Więc bez długich wstępów, wasze pytania.

 

Jak włożyć palce do tyłka facetowi?

Ok, powoli. I najpierw jeden. 

Dobra, nie będę sobie żartował, wiem że to może być problem. Najpierw trzeba zacząć od tego czy twój chłopak chce mieć palce w tyłku. Pamiętaj, że jemu wcale nie musi się to podobać.Z drugiej strony, przynajmniej moim zdaniem, jeżeli tylko spróbuje to mu się to spodoba.

Więc krok pierwszy – dyskusja. To może być problemem jeżeli jesteście parą heteroseksualną. W kochanej naszej Polsce paniczny strach przed homoseksualizmem może zniszczyć najbardziej romantyczną chwilę a zabawy męskim tyłkiem są z nieznanych mi przyczyn widziane jako czysto homoseksualne. Także gdy po raz pierwszy powiesz swojemu chłopakowi, że masz ochotę wślizgnąć mu się w tyłeczek on może zareagować jakbyś zaproponowała mu gejowską orgię na czterdzieści osób. Tutaj wiele zależy od tego gdzie jesteście w swoim związku, ale generalnie musicie po prostu rozmawiać. Wytłumacz mu, sex między dwoma panami to seks gejowski a seks między panem i panią już nie. Tu nie ma miejsca na wątpliwości. Jeżeli wiesz,że nie da się tojego chłopaka przekonać i że próby przekonania go do tego skończą się źle dla ciebie lub związku wtedy będziesz stała przed wyborem – albo zrezygnować z wkładania mu palców w tyłek albo zrezygnować ze związku. I pamiętaj proszę, że zrezygnowania ze związku po to żeby spełniać się seksualnie to na prawdę dobry powód. 

Jeżeli jesteście parą homoseksualną to po prostu się go spytaj.

 

Krok drugi – wkładanie. LUBRYKANT! Dużo lubrykantu. Nie ma co oszczędzać, jest tani. Jeżeli to nie jest stały związek to polecam też prezerwatywę na palec lub zabawkę której użyjecie (na palec świetnie się nadaje palec z lateksowej rękawiczki). Pupa to jest w’ogle fajne miejsce, możesz się nią pobawić w ramach gry wstępnej przed penetracją. 

Najpierw masuj palcem odbyt. Odbyt jest bardzo czuły, delikatny ruch, delikatny nacisk będzie wywoływał dużą reakcję. Z resztą, spróbuj na sobie, zobaczysz. Gdy zaczniesz palec wkładać rób to delikatnie i powoli. Wręcz na początku możesz po prostu go bardzo mocno przycisnąć do odbytu i pozwolić partnerowi tak się poruszać, żeby palec wszedł. Zwieracz dostosuje się do na prawdę dużych rzeczy ale będzie to robił bardzo powoli. Jeszcze raz – wypróbuj na sobie, jeżeli chodzi o samą czułość odbytu jesteście tacy sami.

Gdy już będziecie komfortowo penetrować się palcami w pupę proponuję zainteresować się prostatą partnera. 

Jeżeli to nie palec jest tu ważny a penetracja, to pomyśl o straponie.

 

 

Czy facet podczas wkładania sobie palców do dupy nic sobie nie zrobi?

Ryzyko jest takie same jak przy włożeniu sobie palca do ust. Nieznacznie mniejsze niż przy włożeniu sobie palca pod napletek. Nie wiem jak porównać z ryzykiem przy wkładaniu w pępek.

 

 

Jak umyć odbyt do seksu z gejem?

Po pierwsze myj tyłek i odbyt za każdym razem jak myjesz resztę. I myj się często. Gdy masz to opanowane to nie przejmuj się za bardzo. Sam seks z gejem nie znaczy, że dostaniesz anala – na to trzeba sobie zasłużyć. A jak już z partnerem zdecydujecie, że będziesz bottom i macie w planach wielki wieczór seksu analnego to po prostu się umyj. I tyle. 

Wiem, że sporo ludzi boi się wypadków z kałem. Pamiętaj, jak nie chce ci się lecieć do łazienki, to raczej nie masz nic przy odbycie, a nawet jeżeli trochę masz to właśnie po to używasz prezerwatywy.

 

Masturbacja w dupie

To właściwie nie jest pytanie i nie mam pojęcia jak na nie odpowiedzieć. 

Jeżeli czujesz, że potrzebujesz zabawy pupą przy masturbacji to łap za lubrykant i dildo i się baw. Jeżeli chcesz wideo to szukaj ‚prostate milking’ powinno ci się spodobać ^^

 

Niedokończona masturbacja

To też nie jest pytanie :/ 

Ok, jeżeli nie dokończyłeś to możesz dokończyć później. Tyle. Jeżeli jesteś facetem to musisz chwile poczekać żeby erekcja się zmniejszyła i to wszystko.

 

Palec w dupie forum

Jeżeli znasz adres to dawaj.

 

Jakie rzeczy można włożyć do odbytu?

No tak na prawdę to właściwie jedynym kryterium jest rozmiar chyba? Pytanie powinno brzmieć „jakie rzeczy powinno się wkładać do odbytu” moim zdaniem.

Do odbytu wkładaj rzeczy do tego zrobione; dilda, wibratory, masażery prostaty. Do odbytu wkładaj rozmiarowo pasujące części ciała – odbyt możesz wytrenować do przyjęcia większych ale rób to powoli.

Do odbytu nie wkładaj narzędzi kuchennych, ogrodniczych i budowlanych. Nawet nie tylko dlatego, że grabie mogą być brudne i mieć ostre krawędzi ale także dlatego, że mogą ci tam się wślizgnąć i do wyjęcia będzie potrzebna pomoc chirurga. Jest szansa, że nie chcesz jechać na pogotowie i prosić tam o wyjęcie marchewki z pupy.

 

Prywatne castingi porno klasyka

Nie wiem gdzie najwięcej, ale generalnie polecam Pornhub. Ma bardzo ładny system katalogowania treści i sporo wytwórni z oficjalnymi profilami. Fajnych wytwórni.

 

 

 

 

Na pewno będę sprawdzał tą kategorię w moich statsach i jak jeszcze coś ciekawego zobaczę do odpisania to odpiszę. Na dzisiaj to tyle.

 

Written by palecw0

Lipiec 16, 2014 at 5:10 pm

Katoseksualizm

with one comment

Od czasu do czasu znaczny odłam chrześcijaństwa ustami swoich przedstawicieli wypluwa bzdury, które gazety w polskim, konserwatywnym kraju traktują jako prawdę objawioną dla wszystkich, łącznie z nie katolikami. (nb, zajebiście długie zdanie) Otóż, gazety, opamiętajcie się. Wielki szaman w białej czapce, nieważne jak zajebista by to nie była czapka, nie wypowiada się w imieniu nikogo innego niż katolików. Nikt inny też nie uważa jego mądrości za specjalnie mądre. Nawet jeżeli zza krzaków wyskoczy satanista, który powie – Hej, ten kolo ma łeb na karku! – To nie jest to wiążące dla innych satanistów. Każdy odłam chrześcijaństwa ma swoich przedstawicieli, którzy w jego imieniu się wypowiadają. Papież reprezentuje tylko jeden z nich. Gdyby oddalić fokus tej dziennikarskiej kamery, to poza tym malutkim chrześcijańskim obrazkiem znajdą się też inni. Nie chrześcijanie.

W ogłoszonym w piątek orędziu na obchodzony przez Kościół 1 stycznia Światowy Dzień Pokoju, zatytułowanym „Błogosławieni pokój czyniący”, Benedykt XVI napisał: „Trzeba uznać i promować naturalną strukturę małżeństwa jako związku między mężczyzną a kobietą, wobec prób zrównania jej w obliczu prawa z radykalnie innymi formami związków, które w rzeczywistości szkodzą jej i przyczyniają się do jej destabilizacji, przesłaniając jej szczególny charakter i niezastąpioną rolę społeczną”.

Papież podkreślił następnie, że zasady te „nie są prawdami wiary” i są „wpisane w samą naturę człowieka, możliwe do rozpoznania rozumem, a zatem wspólne dla całej ludzkości”.

W dalszej części dodał, że działalność Kościoła na rzecz ich promowania „jest tym bardziej konieczna, im bardziej owe zasady są negowane lub błędnie rozumiane, ponieważ znieważa to prawdę o osobie ludzkiej, w poważny sposób rani sprawiedliwość i pokój”. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13057209,Wloska_prasa__Papiez_uzbraja_homofobow__Watykan__To.html
Gdy czyta się taki akapit, trzeba pamiętać, że jest on napisany przez katolika, dla katolika. Dla reszty z nas brzmi on tak
W ogłoszonym w piątek orędziu na obchodzony przez Kościół katolicki 1 stycznia Światowy Dzień Pokoju, zatytułowanym „Błogosławieni katolicy pokój czyniący”, Benedykt XVI napisał: „Trzeba uznać i promować naturalną strukturę małżeństwa katolickiego jako związku między mężczyzną katolikiem a kobietą katoliczką, wobec prób zrównania jej w obliczu prawa kościelnego katolików z radykalnie innymi formami związków dla katolików, które w rzeczywistości szkodzą jej i przyczyniają się do jej destabilizacji, przesłaniając jej szczególny katolicki charakter i niezastąpioną rolę społeczną katolicką„.

Papież podkreślił następnie, że zasady te „nie są prawdami wiary” katolickiej i są „wpisane w samą naturę katolicką człowieka, możliwe do rozpoznania rozumem katolickm, a zatem wspólne dla całej katolickiej ludzkości”.

W dalszej części dodał, że działalność Kościoła katolickiego na rzecz ich promowania „jest tym bardziej konieczna, im bardziej owe zasady są negowane lub błędnie rozumiane przez katolików, ponieważ znieważa to prawdę katolicką o osobie ludzkiej katolickiej, w poważny sposób rani sprawiedliwość katolicką i pokój katolicki

Written by palecw0

Grudzień 15, 2012 at 5:41 pm

Brońcie mnie przed troską prawicy.

with 5 comments

Troska prawicy to takie wyjątkowe coś. Gdy prawica czegoś nienawidzi to wysunie sztandary i krzyże i pójdzie sie modlić. Ta co umie pisać, bo ta co nie umie może nadal spuścić srogi wpierdol. Gdy prawica o coś się troska to zakasuje rękawy i działa. Na szczęście ta część co umie pisać jako działanie widzi pisanie, zostawiając ręczną robotę prolom. Ta co nie umie pisać co najwyżej spuści wpierdol, ale to nic nowego.

Z właściwą prawicy troską, Filip Memches, pochyla się nad losem żyjących w zimnych i wykalkulowanych związkach partnerskich. Roni łezkę nad ich pustym życiem, pozbawionym możliwości brania żony za mordę przez „wydumane polityczne ideały”. Oczywiście branie za mordę nie pojawi się w artykule intelektualisty więc tutaj się je nazywa „strukturą hierarchiczną” i „organizmem, którego każdy członek pełni swoją funkcję”. Tylko głęboko w intelektualnym tle będzie się pałętał Mateusz i jego rady” „Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny”.

Zatroskane oblicze prawicowca lubi sobie rzucić obelgą. Co prawda przyznam, prawicowy intelektualista raczej nie powie wprost o kimś, ze jest świnia, chuj złamany, czy, trzymając się konwencji, po prostu pedał i żyd; prawicowy intelektualista lubi wypluć z siebie pachołka, zdrajcę lub kosmopolitę i zaprawić to zapomnianym dwie dekady temu rusycyzmem. Nie w tym wypadku.
Filip Memches trafnie zauważa, że słowo konkubinat nie jest najlepiej odbierane. Oczywiście zarówno jego twierdzenie jak i moja obserwacja są tylko i wyłącznie anegdotyczne, ale skoro się z nim zgadzam to daruję sobie risercze. Niech będzie. Skoro więc już zauważa, że nie jest to najprzyjemniejsza forma nazwania relacji z partnerem życiowym to poświęca trzy akapity na zrównanie związków partnerskich z tym właśnie. Różnicę między związkami formalnymi i nieformalnymi pominął.

Troska prawicowca objawia się w sięganiu po najbardziej szatańskie, demoniczne i okultystyczne narzędzia. Tutaj biologię. „A zatem jednym z podstawowych czynników w małżeństwie – o ile nie najważniejszym – jest biologia.” Od zawsze wiadomo, że kutas naturalnie dominuje nad cipką – biologia.
Pisząc to cały czas pamiętam i chcę przypomnieć, że ja intelektualistą nie jestem. Jestem prostym robolem. Dlatego proszę docenić, że gdy zatroskany prawicowiec wali kutasem biologii w cipkę przyszłych pokoleń to ja powstrzymuje się od argumentum ad hitlerum i nie wyśmiewam innych popularnych zastosowań biologii do udowadniania swojej wyższości.

Prawicowiec zatroskany ma parę rzeczy o których nie może zapomnieć. Bóg, Honor, Schadenfreude. Przysrać najłatwiej jest najsłabszym, oni z reguły nie przyjdą pod dom z pałami. Najlepiej przysrać jest mniejszościom, szczególnie takim, którym przysrywa wielu, prześladowanym. Jest szansa, że jakby i wśród mnejszości pojawił się kozak to zatroskanego prawicowca w tłumie nie zauważy. Tradycyjnie przysranie należy zacząć od ogłoszenia wszem i wobec, że prześladowaną mniejszością jest się samemu. Najlepiej dlatego, że nie można przysrywać w twarz. Filipowi Memchesowi przeszkadza, że nazywają go homofobem. Biedny, prześladowany prawicowiec.

Zatroskany prawicowiec jest przede wszystkim członkiem kościoła. Pierwszym rycerzem panabózi. Zgodnie z doktryną chrześcijańską każda forma radości, szczególnie innych jest złem, które trzeba zwalczyć. Związek partnerski natomiast jest nastawiony na radosne współżycie.
Tu muszę się znowu zgodzić z zatroskanym prawicowcem. Nic na świecie nie jest tak groźne dla konserwatywnego modelu rodziny jak radosne współżycie radosnych, równoprawnych partnerów. Bardzo niebezpieczny przykład dla tych stojących niżej w „hierarchicznej strukturze”.

Bardzo się cieszę, że jestem zwykłym robolem i nie ciąży na mnie odpowiedzialność podejmowania polemiki z polską prawicą. Ta odpowiedzialność byłaby mi strasznym ciężarem. Mam nadzieję, że demony lewicowego intelektualizmu radzą sobie z tym brzemieniem. Ja, oglądając ich zmagania z tej potwornej, geograficznej, odległości, nie moge tego oceniać.

A linek do zatroskanego artykułu jest tutaj.

http://www.rp.pl/artykul/9157,922205-Promocja-egoizmu–Filip-Memches-o-zwiazkach-partnerskich.html?p=1

edit:
aż zapomniałem, że do notki idzie piosenka motywacyjna.

Written by palecw0

Sierpień 6, 2012 at 7:01 pm

Gdy palec się nudzi rodzi się porno.

with 2 comments

Czasem tak siedze i szukam natchnienia. Wypełnia mnie konieczność znalezienia jakiegoś ujścia. Wtedy odgrzebuję bloga i postanawiam napisać nową notkę. Sprawdzam uważnie kto i czego u mnie szukał, powoli się zastanawiam co mnie ostatnio wkurwiło i wychodzi mi że niczego i nic i w’ogle nie ma sensu. Taki czas.
A parę godzin wcześniej, w pracy, zżerały mnie dziesiątki pomysłów i miałem takie ważne rzeczy do powiedzenia. Otóż na przykład Owsiak, Owsiak mnie wkurwił opinią o adopcji, albo Paradowska, ona mnie wkurwiła małomiasteczkową homofobią.
Myślałem też o tym co lubię w pornografii. O tym jak ważna jest historia w pornograficznym filmie i ile dodaje eskalacja napięcia, budowana przez tą właśnie historię, do samego stosunku. Ja nie ukrywam, uwielbiam pornografię.
Uwielbiam ten ekstremalnie ważny element naszego życia, ten podstawowy, zwierzący instynkt, seks. Za pomocą pornografii artysta; aktor, reżyser, pisarz, fotograf; może się podzielić tym aspektem bycia człowiekiem z całym światem. Nie potrafię zrozumieć dlaczego inne fragmenty człowieczeńśtwa doczekały się powszechnej obecności w kulturze i sztuce a ten nie. Można nakręcić film o głodzie i jedzeniu, można o bólu i śmierci, można o strachu, miłości, nienawiści. Artysta biorący sobie za temat jeden z tych elementarnych składników człowieczeństwa może sobie pozwolić by wzbudzać w nas emocje odpowiadające temuż. Gdy ktoś pisze romans to chce byśmy czuli w sobie miłość albo pożądanie, gdy film jest o zemście to my widzowie mamy czuć nienawiść. Dlaczego więc gdy autor mówi o seksie to ma się wstydzić podniecania odbiorcy. A jednak, film czy książka zrobiona z zamiarem seksualnego podniecenia czytelnika lub widza nie jest traktowana na równi z innymi.
Marzy mi się nowe podejście do porno. Głównie do filmowego porno, bo takie na przykład porno pisane już od dawna potrafi tak wyglądać. Marzy mi się oglądanie historii.
Marzy mi się napisanie scenariusza do porno. 15 minut, historia, ekscytacja, seks, katharsis. Surrealistyczne porno. Komentarz polityczny. Seks. Wszystko w jednym, estetycznie zadowalającym pakunku.

A na razie pooglądam sobie filmy Erici Lust

Written by palecw0

Sierpień 3, 2012 at 7:30 pm

Seks to nie jest zabawa.

with 7 comments

Czoło krwawi od facepalmów. Czytanie głupot może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Mam bardzo niedobry nawyk, klikam w linki do artykułów o seksie nie zastanawiając się nad tym co robię. Czasem mam szczęście i znajduję coś co zmienia moje życie (nie wystarczająco często) a czasem, albo zazwyczaj, znajduję coś co zamienia mnie w maszynę do facepalmów. W tym wypadku dłoni nie starczyło, zacząłem łbem walić w ścianę. Nie wiem czemu się dziwię, seks w polskiej prasie chyba nigdy nie jest przedstawiany pozytywnie. Gdy już jest to do mnie i tak dociera internetowa wersja artykułu, gdzie wszystko co mnie cieszy jest niszczone przez komentarze czytelników. Także, sam to sobie zrobiłem.

Zabawki dla dziewczynek, Wysokie Obcasy. Seksuolożka, nazwisko w cytowanym artykule, bierze nas na kolorową wyprawę po magicznym świecie drobnomieszczaństwa, małostkowości, stereotypów i sexual negativity. Bardzo się staram nie cytować co drugiego zdania i nie pisać tyrad co mi się w nim nie podobało, ale trudno się powstrzymać, ot na samym początku:

 Wygląda jak sklep z zabawkami. Kolorowo, różowo, natłok plastiku. Przy wejściu półki z bielizną.

Podoba się pani?

 Nie. A pani?

Widzę, że nasza rozmowa przybiera charakter trochę osobisty… Szczerze, nie bardzo. Ale przypatrzmy się dokładniej, co pasuje do naszej kobiecej wrażliwości.

Zacznijmy od tego, że mi się podoba. I co mi zrobicie? Wezwiecie policję i zaczniecie krzyczeć – „Zboczeniec!”?   Bardzo miło zaczynać zabawę od ocen, więc proszę mi powiedzieć jaki przekaz to wysyła tym, którym się podoba? Być może, że brak im kobiecej wrażliwości.

Ale idźmy dalej i popatrzmy na stronę naukową. Polska seksuologia w XXI wieku jest fascynującą gałęzią nauki, odkryła mianowicie, że preferencje seksualne zależą od wielkości biustu. Chyba, że na odwrót. Na odwrót byłoby nawet ciekawe

Kobiety dominujące – choć rozmiary tych ubrań są małe jak na dominy, które często są dość duże, zwłaszcza w biuście. Przyjemniejsze, ale też strasznie drogie byłyby wdzianka ze skóry.

Tak tylko dodam, żeby nikt nie miał wątpliwości. Dominy nie biorą się z rozmiaru i nie jest możliwe zwiększenie biustu przez tresurę psa.

Wdech, wydech.

Nie jest źle, to dopiero początek. Zaraz po rozważaniach o subtelnej sztuce damskiej dominacji odkrywamy maski. Wraz z maskami odkrywamy, że pani seksuolożka nie dość, że jest absolutnie vanilla, co nie jest zarzutem, to na dodatek nie wie, że istnieją ludzie od vanilla tak dalecy jak to tylko możliwe.

Ale nie jestem pewna, czy stały partner może się nagle za sprawą takiej maski przeobrazić w oczach swojej partnerki w dzikusa… Czy to, że założy maskę, sprawi, że ona naprawdę go w nim zobaczy? Łatwiej to sobie wyobrazić w przelotnych relacjach… Kobieta, która spotyka kogoś, kogo nie zna, i może odgrywać kogoś innego, uwypuklając pewne swoje cechy, np. jeśli ona odkrywa, że w relacji lubi dominować, to będzie te cechy eksponować. I może użyć różnych rekwizytów. Jej nieznajomy partner nie widział jej przecież, jak pisze biznesplan albo gotuje obiad czy wychowuje dzieci. Staje się wtedy dla niego magiczną boginią seksu o skłonnościach do dominacji.

Śpieszę tłumaczyć, że maskę można założyć nie tylko po to by przy jej pomocy się w dzikusa przeobrażać. Można ją założyć ponieważ pani każe. Może ją założyć domin lub domina żeby przerazić swoich uległych. Można mieć fetysz na skórę, lateks, suwaki albo sztuczne włosy. Ale najważniejsze jest to, że można ją założyć, zeby ze swoim partnerem mieć zajebisty seks, w dziesiątkach różnych smaków. Z partnerem, któremu należy ufać, którego trzeba poznawać i przed którym nie należy się wstydzić swoich fantazji i potrzeb. Skąd wziął sie pomysł, żeby ukrywać swoje preferencje przed partnerem, skąd wziął się pomysł żeby iść z nimi do obcych? Ja na prawdę nie mam nic przeciwko chodzeniu ze swoimi preferencjami do obcych (safe, sane, consensual), ale ukrywanie swoich preferncji przed partnerem jest nienormalne.

Nie lubię słowa nienormalne, ale samo mi się ciśnie na usta gdy widze jakie pytanie zadawała seksuolożce dziennikarka.

Jak bardzo trzeba być znudzonym tradycyjnym seksem, żeby się bawić w pielęgniarkę obwieszoną łańcuchami, która robi sztuczny zastrzyk?

 No ale to tylko dziennikarka. Jej zadaniem jest stawianie przyciągających uwagę pytań. Seksuolożka powinna jej teraz wytłumaczyć, że seks to nie tylko misjonarz, że fantazje sa zdrowe, że są wspaniałym pretekstem do dyskusji z partnerem, do lepszego poznawania siebie. Tak powinna…

Znów podkreślę, że oczywiście takie zabawy zdarzają się w stałych związkach, ale w pielęgniarkę i pacjenta będą się raczej bawić ludzie w relacjach zdystansowanych, tak jak w psa i jego panią. Potem trudno by było przestawić się na partnerską dyskusję o zebraniu w szkole albo czule patrzeć sobie w oczy.

Jestem prawie pewien, że przedstawianie swoich doświadczeń jako bezstronnej wiedzy ma swoją nazwę i że nie jest to rzetelność. Nie będąc seksuologiem jestem w stanie zagwarantować, że odgrywanie fantazji, przebieranie się, fetysze z pielęgniarkami nie są wyłączną domeną związków zdystansowanych. Przestawianie się z zabawy na dorosłość nie jest sztuką, to na prawdę mogą robić normalni ludzie.

W ramach przerwy na kawę przypomnę, że pisanie o wibratorach, że wyglądają

jak pistolety z filmu o kosmosie

alienuje bardzo dużą grupę czytelników. Myśli nie rozwinę, zostałem wyalienowany.

Będąc przy wibratorach,

Dodatkowo w środku są takie poruszające się w różnych kierunkach łożyska – małe metalowe kuleczki, które sprawiają, że wibrator ‚żyje własnym życiem’. Daje to nietypowe, subtelne i przyjemne doznania zmysłowe.

Seksuolożka powinna wiedzieć, że co pochwa to gust. Jednym pasują delikatne kuleczki, inni potrzebują sybiana. Cosmo nie jest standardem porad konsumenckich, w tym wypadku nie wolno generalizować, bo ktoś może uwierzyć a potem się załamać gdy jego/jej rabbit nie doprowadza do orgazmów. Tak samo, gdy się opowiada o fistingu – nie wolo wrzucać wszystkich do jednego worka.

 Ale powiem szczerze, że jakoś mi się to mało z kobietami kojarzy. Nie spotkałam się z tym nigdy, żeby kobieta ćwiczyła fisting ze sztuczną ręką.

Na początku dobrze się kojarzy, fisting jest bezpłciowy. Potem jest już niedobrze, każdy może ćwiczyć fisting z czym tylko chce i nie trzeba wszystkich spotkać żeby o tym wiedzieć. Niestety motyw „nie widziałam, więc nie” powtarza się zbyt często.

A tutaj mamy pompkę do piersi. To mi się raczej kojarzy z laktatorem niż z seksem. Nie wiem za bardzo, jaką to by miało odgrywać rolę podniecającą. Zobaczmy, co jest napisane na opakowaniu. Że jest do powiększania piersi? Bzdura!

O ile faktycznie, permanentnie się w ten sposób biustu nie powiększy, to efekt tymczasowy jednak jest. Plus, seksuolożka powinna wiedzieć, że najpopularniejszym zastosowaniem breast i nipple pumps w seksie jest zwiększenie ich wrażliwości. Seksuolożka powinna też wspomnieć o tym, że są też pompy próżniowe do cipek. Jedynym pozytywnym akcentem wizyty w seks szhopie jest krótka wymiana zdań z ekspedientką.

Po tej wizycie akcja przenosi się do:

Piękne wnętrze, jak galeria sztuki współczesnej. Półki z książkami i albumami – erotyka i sztuka. Cicho sączy się muzyka. Właśnie, tu mamy innego rodzaju ‚zabawę’. Poprzedni sklep kojarzył się bardziej z bazarem, ten z galerią. Tam chichotałyśmy z zawstydzeniem, tu dajemy się uwieść. Tam było pornograficznie, tu erotycznie. Tutaj bardziej się nam podoba, bo jest przestrzeń dla wyobraźni. Tam nie mogłyśmy się z nikim utożsamić i obowiązywał tylko jeden nurt, który albo akceptujemy, albo nie. Ale ja bym tego nie nazwała sex-shopem. Czy pan by się obraził, gdybym tak nazwała ten sklep?

Adam Gutowski (właściciel): Słyszeliśmy takie określenia, że jest to luksusowy sex-shop, ale sami mówimy, że to butik dedykowany zmysłom.

A.D.I dlatego to miejsce mi się bardzo podoba. A patrząc na to bardziej naukowo – to właśnie przez wszystkie zmysły docieramy do tajników kobiecej seksualności i dlatego ten sklep trafia w nasze potrzeby. Dlatego na przykład jest tu piękna biżuteria.

No właśnie, pieknego butiku. A w pięknym luksusowym butiku wrażliwe dusze kobiece mogą obcować z erotyką w delikatny i wysublimowany sposób. Kobietom seks należy sprzedawać w jedwabnych rękawiczkach. Kobiety seks czują zmysłowo i naukowo mówiąc potrzebują butiku żeby dociec do tajników własnej seksualności. Z biżuterią.

W butiku asortyment jest podobny, albo wręcz ten sam, tylko trzy razy droższy i ma welwetowe pudełka.

To najnowszy wynalazek w świecie erotyki – wibrujący stożek. Ma 16 programów i ostatni taki wymuszający orgazm.

I stożek.

Po pełnej ciemnych namiętności wycieczce czas na chłodną analizę. Czas na przestrogę przed przekraczaniem granicy wyobraźni, przed małymi seks shopami,

W zwykłym sex-shopie rzeczywiście jest takie niebezpieczeństwo narzucenia utartych ścieżek – od malutkich wibratorów, przez coraz większe, do fistingu.

Czas na analizę „tajemniczego ogrodu”,

Seksualność kobieca jest ‚tajemniczym ogrodem

I tylko ostatnie słowa mi nie grają z całością

Dopiero potem jest dobry moment, jeśli mamy taką ochotę i pewien dystans do tego, co widzimy, na wycieczkę z partnerem. Bo to ma być swobodna rozmowa i zabawa, a nie przełamywanie jakichś oporów, które niczemu nie służy. Na koniec jeszcze raz chcę podkreślić – nie ma sensu bawienie się gadżetami, jeśli wywołują w nas poczucie, że jesteśmy przedmiotowo traktowane przez kogoś lub same się tak traktujemy, albo że to, co robimy, jest smutne czy żałosne. Mamy myśleć o własnych potrzebach przede wszystkim – niech to będzie tzw. zdrowy erotyczny egoizm.

Bo zgadzam się całkowicie. Obawiam sie jednak, ze do tych samych wniosków doszedłem nieco inną drogą.

Kiedyś gdzieś widziałem postulat, ze przed wizytą u seksuologa powinno się mieć możliwość poznania jego poglądów. Oryginalnie dotyczył on religii, ale jak widać na przykładzie to nie tylko religia może zamienić wykształconą specjalistkę w panią Dulską.

Written by palecw0

Październik 26, 2011 at 9:39 pm

Napisane w polska, seks

Tagi: , ,

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.