Palec w dupie

Just another WordPress.com site

Cywilizacja śmierci w objęciach czarnego kozła.

3 Komentarze

 

 

24 czerwca, w piątek, w stanie Nowy York zalegalizowano małżeństwa jednopłciowe. Środowiska LGBT świętują, blogosfera buczy, nabijając na licznik dziesiątki opinii i gratulacji dla par, którym dano nadzieję na legalizację. Gubernator stanu N.Y. po podpisaniu ustawy złożył oświadczenie, w którym mówi:

 

Nowy York w końcu zburzył barierę, która powstrzymywała pary jednopłciowe od korzystania z wolności do brania małżeństw i cieszenia się tymi samymi wolnościami i przywilejami, które to tak wiele par i rodzin uznaje za oczywiste. (tłum. własne)

 

Równie szybko zareagowali nowojorscy biskupi protestując ustawę, w imię miłości bliźniego oczywiście.

 

Zdecydowanie podtrzymujemy jasne nauki Kościoła Katolickiego aby zawsze traktować naszych homoseksualnych braci i siostry z respektem, godnością i miłością. (tłum. własne)

 

Oczywiście biskupi pomijają tu, że respekt, godność i miłość jaką tu przejawiają, normalni ludzie rezerwują dla swoich ulubionych zwierząt. Niby bardzo kochanych ale drugiej kategorii, takich, dla których dobra, to my sami podejmujemy decyzję.

 

(…)Małżeństwo jest połączeniem jednego mężczyzny i jednej kobiety; na całe życie, w miłosnej jedności, która jest otwarta na dzieci; nakazanej dla dobra dzieci i samych małżonków. Ta definicja nie może się zmienić, choć  zdajemy sobie sprawę, że nasze wierzenia na temat natury małżeństwa będą wyśmiewane, i że niektórzy nawet spróbują wprowadzać rządowe sankcje przeciwko kościołom i organizacjom religijnym nauczającym tych ponadczasowych prawd.(tłum. własne)

 

Ot właśnie tak. Biskupi wiedzą czym jest małżeństwo i choć przyznają, że innym ich definicja może jawić się żartem, to nieakceptowanie jej będzie traktowane jako atak przeciwko kościołowi. Dobrze, że są świadomi tego że będą wyśmiewani („continue to be ridiculed”) i słusznie , że są wyśmiewani. ta dyskusja nie może toczyć się na innym poziomie. Pozycja biskupów to pozycja teoretyków międzyludzkich interakcji opierająca się na podretuszowanej mitologii poganiaczy kóz i wielbłądów z epoki brązu.

 

 Nasze społeczeństwo musi odzyskać to co wydaje się być utracone –  prawdziwe rozumienie i miejsce małżeństwa, jak było wyjawione przez Boga, ugruntowane przez naturę i respektowane przez wartości, na których zbudowano Amerykę. (tłum. własne)

 

Innymi słowy, amerykanie, znajcie swoje miejsce.

 

Cieszy oczywiście, że nawet w tak religijnym kraju jak USA walka o prawa człowieka nie jest powstrzymywana przez duchownych. Choć i tam do szczęścia jeszcze wiele brakuje to wszystko zdaje się być na najlepszej drodze, i być może nawet za mojego życia dyskryminacja ze względu na orientację seksualną tam zniknie. Mam cichą nadzieję, że Polska podąży za przykładem, być może i tego dożyję. Cieszy mnie też świadomość nowojorskich duchownych śmieszności ich własnej pozycji. Na razie niestety polską odpowiedzią, nieszczęśliwie zbiegającą się w czasie z wydarzeniami w N.Y. niech będzie relacja z zebrania plenarnego Episkopatu, cytuję za rp.pl

 

– Niech polityka prorodzinna stanie się jednym z głównych tematów dyskusji w kampanii wyborczej, niech przyświeca polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, jako kontynuowanie tematu podjętego przez rząd Węgier – piszą biskupi. Episkopat apeluje też o solidne przygotowanie do małżeństwa w rodzinach, szkołach i parafiach. Biskupi krytykują podejmowane przez wielu młodych wspólne zamieszkanie przed ślubem. 

– Kościół nie może przymykać oczu na to zjawisko i milczeć, gdy w naszych czasach rodzi się nowy obyczaj, sprzeczny z nauką Kościoła – zaznaczają.

 

Biskupi apelują do parlamentarzystów polskich o przyjęcie prawa chroniącego każde ludzkie życie, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.

 

Możesz czy nie kościele, zachowaj swoją naukę dla siebie.

 

 


Written by palecw0

Czerwiec 27, 2011 @ 7:53 pm

Komentarze 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. […] update do poprzedniej notki. Poza poinformowaniem reszty świata co ma ze sobą robić, okazuje się że biskupi inwestują w […]

  2. Błagam, NOWY JORK albo NEW YORK!!! Jedno albo drugie, nie ma takiego stanu Nowy York!!!

    kex301

    Grudzień 16, 2012 at 6:52 pm

    • Zawsze mnie zastanawiało czemu, że new tłumaczy się na nowy to rozumiem, ale spolszczanie York jest dziwne.

      palecw0

      Grudzień 16, 2012 at 8:15 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: