Palec w dupie

Just another WordPress.com site

Zły.

leave a comment »

Zło. Są rzeczy, które są złem. Są zawody, w których stajesz się pachołkiem Szatana. Mimo najlepszych chęci i dobrych powodów do podjęcia takiej pracy stajesz się wiatrem, który porusza czarne włosy wokół szatańskiego odbytu. Każdy ranek zaczynasz od kawy, która w bardziej rzeczywistej wersji twojego biura krzyczy – Chwała Czarnemu Kozłowi, Niszczycielowi Ludzkiego Szczęscia!.
Każdemu może to się zdarzyć. Świat jest pełen pułapek na bezbronnych i niewinnych bkś. Wyobraź sobie, kończysz zupełnie bezużyteczne studia; tu zakładam że jesteś facetem; taką polonistykę, kulturoznawstwo czy inną socjologię, na które poszedłeś tylko i wyłącznie po to by mieć dziesięć razy więcej dziewczyn niż facetów na roku. Kończysz te studia i przychodzi do ciebie dobrze ubrany haerowiec i mówi – Jeżeli zgodzisz się siać zniszczenie i zamęt w imię Szatana i sług jego to dam ci pensję wystarczającą na chleb i zupki chińskie. Co wtedy zrobisz? Może masz bogatych rodziców lub znajomych z kontaktami i powiesz nie. Może masz niezłomne ideały i przegonisz go znakiem krzyża. A może jesteś po prostu głodny i weźmiesz tą pracę.
Gdy już weźmiesz tą pracę, staniesz się minionem sił ciemności. Będziesz cierpiał i sprawiał cierpienie milionom. Nie licz na współczucie, nie należy ci się. Stanąłeś po stronie zła.
Twoi przełożeni, słudzy diabła o pozycji wyższej od ciebie pobierający wynagrodzenie w twardej walucie, mercedesach i krwi dziewic, będą cię omamiać wizją lepszego świata. Świata, który potrzebuje billboardów z proszkiem do prania, świata, który chce żeby mu sprzedać komplet przemówień losowego polityka. Może im nawet uwierzysz, może oni sami w to wierzą.
Teraz przychodzi moment w którym spotykasz mnie. Ja idę spokojnie przez życie, niewinny i radosny, aż któregoś dnia zostanę wytypowany na kolejną ofiarę. Mój telefon zadzwoni a mój wzrok padnie na kolorową wkładkę w gazecie. Chmury zasłonią słońce. Z podniesionej słuchawki buchnie zapach siarki a ty zmawiając krótką modlitwę do Władcy Much, Przynoszącego Światlo, zapytasz się mnie czy nie chciałbym wykupić specjalnego ubezpieczenia dla osób po pięćdziesiątym roku życia.
Zamiast radośnie pić nektar zostanę wciągnięty w głębiny piekieł, tam gdzie nie dochodzi światło słońca.

Więc nie oczekuj ode mnie, że będę ci współczuł tylko dlatego że twoja praca nie jest specjalnie lżejsza od mojej. Twoja chujowa umowa mnie nie wzrusza, podpisałeś cyrograf z diabłem i nie ma we mnie dla ciebie współczucia.
Nie będę też zadowolony, gdy zechcesz mnie poinformować, że masz specjalną ofertę, tylko dla mnie, z luksusowym pakietem ssania prącia czarnego pana. Nie zapraszałem cię, nie chcę cię, przepadnij.
http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,10311301,Ja__telemarketer_na_stalym_zleceniu.html

Written by palecw0

Wrzesień 20, 2011 @ 9:39 am

Napisane w Uncategorized

Tagged with , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: